Oda (do z.)

Autor: Tomasz Dalasiński, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 maja 2017, 16:01:26

Dla P.

 

O, matko: galaktyko: czuję cię przez skórę,

na własnej skórze niosę tak jak deszcz, jak dreszcz:

niekończąca się ciarko, wymyślam cię w błysku

oka, na własne oczy widzę, jak zaczynasz się,

w mgnieniu oka cię tracę: strato, powetowana

wetem, organie prawdy, narządzie, narzędziu,

któremu brakło ręki, trzymam cię na pulsie:

krwi utoczona światu, toczona jak wojny,

wytyczająca szlaki, kocham cię bez granic:

granico przekraczana bez wiz, bez kontroli,

przekraczająca wszelkie granice poznania,

oblatuję cię dronem, połykam i pluję

na tych, co plują ci w twarz: twarzy odzyskana,

wymierzam ci policzek, kopię w tyłek, w usta

całuję cię z językiem, na którego końcu

mam przyszłe dni pojemne i noce wygodne,

i zamieszkane miasta, pełne dyskoteki,

akademiki, bary, ustroje, systemy:

piękny błędzie systemu, kopiuję i wklejam,

patrz: kopiuję i wklejam, jem i śpię, wydalam

się z ciebie jak współwinny zamachu: i jestem

najbardziej, gdy mnie nie ma, i udaję inną

mowę, inną ojczyznę, krzywię się, prostuję

ścieżki, po których stąpasz, rosnę ci pod sercem:

o, matko, mleczna drogo, hicie z RMF-u,

kubku kawy o świcie, kuflu piwa w weekend,

jeszcze się tobą karmię i jeszcze ci truję,

bo jeszcze nie umarłaś, chociaż trochę już.

Komentarze (2)

  • 1 Maja, tu i ówdzie znowu rośnie P. I u mnie trochę też.

  • początek - nawymyślałeś fajnych zabaw słowem i uparłeś się wszystkie wcisnąć w jeden wiersz, w zasadzie to wyszło, ale zrobiło się plastikowo, rozdmuchało
    pod koniec przestało być sztucznie i gdzieś tak od błędów systemu leci jak trzeba

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się